☸ڿڰۣ—Żałosne brudne stworzenie które kiedyś było wilkiem dyszało ciężko na piasku przed moimi stopami.
Wilk wyglądał jak by przed chwilą wypełz z kotła.
Z odrazą popatrzyłam na odchłań znajdującą się kilkanaście metrów odemnie.
Przykucnęłam i przeciągnęłam rękom po wystających żebrach zwierzęcia zajęczało cicho i otworzyło oczy.
-Myślałam że już jesteś padliną-wyszeptałam mu do ucha-ale jeśli nie jesteś to i tak śmierdzisz jakbyś nią był
Wilk zawarczał słabo i zaczął poruszać się nie poradnie prubując wstać.
Wstałam i otrzepałam kolana z piasku.
-Choć ścierwo musimy się ukryć przed słońcem-powiedziałam odwracając się plecami do czarnego basiora
Wyczułam gniew wilka nim ten jeszcze się na mnie rzucił znałam jego myśli i zamiary.
Kiedy skoczył na mnie byłam na to przygotowana odwruciłam się błyskawicznie i złapałam za szczękę.
Wilk spjrzał na mnie przekrwionymi oczami i zapiszczał ze zdumienia.
Rozkazałam mu przyjąć ludzką postać napodkałam siłe która sprzeciwiała się mojej woli.
Nacisnęłam na bariere jeszcze mocniej a wilk przedemną miotal się po piasku tocząc piane z pyska i wyjąc.
Upadłam na kolana połączenie wysysało ze mnie energię i najwyrażniej szkodziło też wilkowi.
Przekazałam mu ostatnie polecenie i wycofałam się.
Wstała i oddaliłam się pare kroków spojrzałam przez ramie na czarnego basiora.
Szedł za mną powłucząc nogami.
Zmieniłam postać i podbiegłam w strone mglistej góry.
Potrzebna jest nam woda i jedzenie....
Nam!?-skarciłam się w myślach przecierz Nawagor nie pozwala przyprowadzać obcych.
Zatrzymałam się wilk idąc za mną potknął się o mnie i przewrucił sie przygniatając mi ogon
-Złaź-rozkazałam patrząc na niego gniewnym wzrokiem
Basior wykonał moje polecenie bez wachania i z podkulonym ogonem.
Chyba trochę go przerażałam ale nie to było teraz moim największym problemem.
Znajdowaliśmy się na na skraju pustyni a najbliższe bezpieczne schronienie było daleko z tąd.
Po chwili namysłu skierowałam się w stroną szarej równiny już wiedziałam gdzie pujde i byłam pewna ,że muj toważysz pójdze tam ze mną☸ڿڰۣ—
Seth?nie obrażaj się tylko psycholku dobra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz