Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seth. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2014

Od Setha : ( CD do opo Miru ) Ból

Zmęczony tułaczką bez końca opadłem na ziemie podnosząc za zobą grubą warstwę chmury kurzu. Ciemność otaczająca mnie wokół była przyjemna, cicha, a ja nie czułem bólu który doskwierał mi odkąd pamiętam.
Nigdy nie znałem jego źródła, ani też nie doszukiwałem się go uznawałem że tak ma być i niech będzie bo i tak nie mam celu w życiu.
Nagle jednak szum, zaćmienie, torsje... Ktoś włamywał się do mojej świadomość, rozkazał bym wyszedł z cienia, ale w odpowiedziu usłyszał ciszę.
A ja zbyt zmęczony i zagubiony by odpowiedzieć błądziliśmy dalej, ale teraz...
- Boli... - Syczy coś po nocach, coraz cięściej jak echo w głowie i niechęć się wycofać.
- Boli ! - Wydziera się złapmy dudnioncym głosem.
- Zrób coś z tym, przeklinam twe życie ! - Zawodzi, a do czarnego konturu, zaledwie cienia wilka to nie dochodzi...

- Kurcze, co ty masz w tym łbie ? - Skrzywiła się dziewczyna rozmasowując sobie uporczywie skronie.
- Minęło trochę od ostatniej sesji i mam serdecznie tego dość, to coś nie wylesienia z ciebie za żadne skarby! Przynajmniej ja tego tu siłą nie ściągnę... - Zaskarżała się wilczyca prowadząc długi monolog który niekoniecznie do mnie w pełni docierał.
Czułem się przez to wszystko jak na karuzeli bez kresu kręcącej się tu i tam.
- Mięczak - Sykneła dziewczyna i odeszła powoli by napić się wody, nie przeszła jednak sporo ponieważ coś było nie tak.
Zgiołem się w pół jęcząc. - Boli !! - Wżasnoł głos, a ja jedynie jęczałem cicho.
- Błagam zabieżcie...
- Kim ty jesteś ? - Spytała teraz nadto opanowana wiczyca wpatrując się w nalując się przed nią powoli wysoki cień na kształt męźczyzny.
- Prawdę powiedziawszy nie wiem. - Oznajmił spokojniej. Ból gwałtownie ustał nie wiedziałem czy lerze w bezruch, mówię, czy cokolwiek robie, ale czułem się dziwnie... Bardzo dziwnie, a może to było przyjemne?
 http://fc04.deviantart.net/fs30/f/2008/103/e/2/Haji_by_HatakeHinata.png

poniedziałek, 12 maja 2014

Od Setha : ( CD do opo Miru ) Światło


Najpierw mrok i nieoczekiwany blask pojawił się przed moimi oczami, a potem otumaniony nie panowałem nad własną koordynacją ruchów. Toczyłem się powolnie pod górę nie świadom nawet jej stromość, coś wręcz cięgło mnie na górę.
Poczułem delikatne mrowienie na żebrach niczym muśnięcie lekkiego piórka, po czym jednak wybudził mnie stanowczy głos, a temperatura stała się znienacka nie do zniesienia.
- Choć ścierwo musimy ukryć się przed słońcem... - Usłyszałem tylko jak przez mgłę, próbując wstać zatoczyłem się niezdarnie zupełnie oklapły z sił.
Poczułem dziwny impuls który był jakby zielone światełko przeczesywało mi czaszkę z najmniejszych tajemnic jakie w sobie być może niegdyś skrywałem.
~Zmień formę! ~ Usłyszałem cicho, ale wyraźnie, zawróciło mi się w głowie.
- Przykro mi, ale nie jestem w stanie spełnić tego żądania – Pomyślałem odpowiadając głucho na dziwny, ale piękny i dźwięczny głos zapewne należący do młodej dziewczyny która stała przede mną z niesmakiem i nieskrywanym obrzydzeniem.
Nie miałem tego jej ani trochę za złe w końcu byłem istotnie ścierwem które wczołgało się w ciemnościach w poszukiwaniu pustki, goniąc swój własny ogon, prowadząc do obłąkania i uśpienia większość zmysłów.
Nim się obejrzałem dziewczyna poganiając mnie karcącym wzrokiem popędziła w stronę szarej równiny. Pobiegłem rzecz jasna za nią w końcu mnie ocaliła i nie maiłem wyboru jeśli chciałem uciec przed tym piekielnym słońcem.
Od dłuższego czasu w milczeniu w wpatrywałem się w piekącą okrągłą żarówkę która wprawiała mnie w stan napięcia, była mi obca od tak dawna, a mroczki pojawiające się przed oczami wcale nie ułatwiały tej sytuacji.
~Można wiedzieć jak masz na imię ? ~ Znów zagrzmiał lekki głos w mojej głowię, a ja niechętnie się skrzywiłem patrząc z wyrzutem teraz na białą wilczyce która biegła przede mną.
- Nie forsuj się już tak, uwierz umiem mówić. Jestem Seth, a ty? - Stanęliśmy naprzeciw siebie patrząc czujnie w oczy, wilczyca w końcu uśmiechała się pogardliwie i prychnęła przerywając cisze.  - Miru, Miru Salvana.
Patrzyła się tak na mnie jeszcze chwile wiercąc mnie wzrokiem. - Co robiłeś nad kotłem ?
Pytanie to trochę zbiło mnie z tropu i nawet po wysileniu lepiej mózgu nie mogłem sobie przypomnieć, ale po dłuższy dumaniu usłyszałem krzyk.
Skuliłem się w przestrachu kładąc uszy po sobie i przymykając oczy, widziałem teraz małą grupę wilków które watahą nie można było nazwać więc wywnioskowałem, że była to moja rodzina.
Spadała ona w głąb kotła z przerażeniem na pyskach, najprawdopodobniej wszyscy umarli na miejscu po zetknięciu z dnem, więc czemu ja żyłem?
- Sam chciałbym wiedzieć – Odpowiedziałem w końcu, a wilczyca popatrzyła na mnie podejrzliwie. - To może powiesz chociaż z skąd jesteś ? - Mruknęła zniecierpliwiona, ale ja byłe równie zmieszany w obu kwestiach.
- Nie mam pojęcia... - Jęknąłem, kryjąc ból spowodowany tak poważnymi lukami w pamięci.

Miru ? Przepraszam z długość :/

poniedziałek, 5 maja 2014

Profil Seth'a









Imię: 
Seth
Przydomek: Macaulay
Płeć: basior
Wiek: 15
Charakter: Jest rozumnym, ale upartym wilkiem z którym czasem nie łatwo się dogadać. Jest chonorowy i chętyn do pomocy, nie znosi gdy ktoś mu rozkazuje. 
Najchętniej nie wychodziłby na słońce, ale musi z tym się pogodzić bo w takich klimatach przecież funkcjonuje.
Rodzina: Zgineła tragicznie w odmętach Kotła, jednak Seth przeczuwa, żenie jest jeszcze jedyną żyjącą osobą z rodziny.

Historia: Nic nie pamięta, nie wie nawet czy kiedykolwiek był szczenięciem, trudno jednak zapomnieć mu straszliwych krzyków swoich bliskich który zawsze nawiedza go w nocy.
Jedyne co pamięta to młoda wiczyca Miru która odnalazłago nad przepaścią Kotła.
Z powodu trałmy i zaniku pamięci nie potrafi przybrać swojej ludzkiej formy.
Dewiza: "Doświadczenie nauczyło ją, że jeśli coś wydaje się zbyt dobre, by było prawdziwe, to niemal na pewno prawdziwe nie jest."
Stanowisko: Wartownik
Ranga: Nowicjusz
Żywioł: 
mrok
Specjalna umiejętność:
Świetny wzrok, jego oczy doskonale dostosowują się do ciemność, gożej ze światłem dziennym...
Właściciel: NamRe