Jeszcze nigdy nie wchodziłam do tak chorego umysłu.
Nie wiem jakim cudem Seth był w stanie żyć z takimi myślami.
Za każdym razem kiedy dotykałam jego umysłu miałam ochotę zwinąc się w kłębek lub zchować do jakiejś dziury.
Ale nie robiłam tego poprostu nie mogłam musiałam dbać o porządek w głowie.
Przerwałam kontakt złośliwie szarpiąc myśli basiora który zajęczał cicho.
Zamrugał wciąz lekko oszołomioy.
- Kurcze, co ty masz w tym łbie ?-spytałam
Seth sprubował usiąśc ale po chwili znowu się przewrucił i leżał na ziemi pojękując.
-Mięczak-powiedziałam patrząc na basiora kwilącego u moich stup
Podeszłam do jeziorka i już chciałam się napić kiedy coś poczułam.
Zupełnie jakby faje ciemności zalewały wszystko dookoła mnie.
-Błagam zabieżcie..-wymamrotał Seth
Wtedy jego postać się rozmyła.
Podbiegłam tam by stanąc twarzą w twarz z tym w co zmienił się muj ,,kolega''.
Poczułam jak ogarnia mnie panika pierwszy raz nie byłam w stanie spojrzeć komuś w oczy.
Zacisnęłam pięści wbijając paznokcie w skóre.
-Kim ty jesteś?-spytałam starają się powstrzymać drzenie rąk.
- Prawdę powiedziawszy nie wiem-odpowiedział spokojnie
Wątpie by ktokolwiek wiedział.
Skupiłam się i wtargnęłam do jego umysłu zmuszając do ponownej przemiany w wilka.
Spojrzałam na niego z góry.
-Drogi padawanie-powiedziałm patrząc na niego karcącym wzrokiem-muszę ci udzielić życiowej porady
-Jakiej?-spytał zirytowany wilk
-W sprawie dziewczyny
-Słucham?-wilk spojrzał na mnie z czymś na kształt zaciekawienia
-Z taką mordą-odpowiedziałam tłumiąc śmiech-stary zapomnij.
* * *
Wyskoczyłam na nic nie spodziewające się zwieże z zasadzki.
Wszystko zrobiłam tak jak należy i spodziewałam się opfitego posiłku.
-Hej nie jestem biegusem!-dotarł do moich uszu oburzony głos.
Zeszłam z wilczycy która wydawała mi się biegusem.
-Dzienki jestem Moonli- powiedziała wilczyca wstając-a ty?
-Aqua así que lo que vien-odpowiedziłam głucha na jej pytania
-O co chodzi
-o nic o nic- powiedziałm i odbiegłam nawet nie oglądając się na wadere.
Wbiegłam na polane na której miałam się spodkać z Sethem
Muszę to przemyśleć.Słowa wypowiadane w smoczym języku nie są słowami rzuconymi na wiatr.
Woda i wolność powróci niebawem
seth? Moonli?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz