Siedziałam w moim pokoju,mieszczącym się w otchłani.Z nudów poszłam
przejść się i zobaczyć jak miewa się mój drogi przyjaciel- Kapelusznik.
On tak jak inni jest Łańcuchem.
Jego wygląd: ![]() Jako jeden z niewielu dostał możliwość zmiany w człowieka.Miał wtedy jedno czerwone oko i białe włosy zachodzące na miejsce gdzie powinien mieć drugie. Kiedy tak rozmawialiśmy przybył do mnie zwiadowca z ziemi. Powiedział że, ukrywa się tam sporo zbuntowanych Łańcuchów.Tak dla wyjaśnienia: Zbuntowane Łańcuchy to te które przybywają na ziemię i kuszą ludzi. Mówią im o mocy zmiany przeszłości. Nie wracają one za moim rozkazem. Kiedy Łańcuch by mógł długo przebywać na ziemi bez mojej ochrony - nie umiera po trzech dniach - potrzebuje zawarcia kontraktu z człowiekiem. Nie jest to dozwolone, ponieważ na piersi takiej osoby pojawia się piętno - zegar. Taki zegar odlicza czas możliwości przebywania łańcucha na ziemi. Jednak gdy wskazówka zatoczy pełne koło... Człowiek zostaje nie odwracalnie wtrącony do otchłani... A także... Staje się Łańcuchem... Gdy usłyszałam o tym wiedziałam że muszę wyruszyć na ziemię by pozbyć się tychże potworów. Poinformował mnie też gdzie się konkretnie znajdują. Wyruszyłam natychmiast. Po paru minutach byłam na miejscu. Pojawiłam się ,jak się potem dowiedziałam, Komnacie szeptów. Zauważyłam nad sobą szczelinę. Szybko wzbiłam się w powietrze (byłam już pod postacią wilka) i wyleciałam stamtąd. Byłam niedaleko jakiejś "wioski". Były tam dwie rozmawiające wadery. Rozpoznałam w nich jakieś dwie dziewczyny. Wyminęłam je i poszłam dalej. Miałam szczerą nadzieję że mnie nie zauważą. Kiedy tak biegałam po pustyni zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Był przede mną i chyba mnie nie zauważył. Byłam zbyt blisko i nie zdążyłam wyhamować z pełnego biegu. Wpadłam na niego. - Przepraszam! Naprawdę przepraszam Cię! - mówiłam zdenerwowana. - Nic się nie stało - powiedział. - Jestem Rozalia, a ty? - spytałam. - Roni - odpowiedział. Roni? Nie jesteś zły że tak na ciebie wpadłam? |

Oooooo normalnie demon z Pandora Hearts :3
OdpowiedzUsuń~Seth
OdpowiedzUsuń