piątek, 13 czerwca 2014
Od Rozalii:
Nie odpowiedziałam chłopakowi i wyciągnęłam nóż. Bez wielkiego namysłu rozcięłam kawałek koszulki chłopaka. Tak się wiercił, że prawie mu coś zrobiłam.
- Chcesz mnie zabić?!
- Nie, ale musiałam coś sprawdzić
- Co niby?
- Czy masz piętno
- O czym ty mówisz?
- O tym - wskazałam na "zegar" na jego piersi.
- To jest piętno?
- Tak, nosisz piętno własnego ojca
- Żartujesz?!
- Nie, ale musimy znaleźć jakąś oazę. Tam powinniśmy znaleźć coś co pomoże mi usunąć piętno, a i jeśli nie pośpieszymy się to faktycznie możesz umrzeć...
- Co?!
- Właśnie to. twoje wskazówka ruszyła się na szczęście tylko raz. Mamy sporo czasu. Nosisz piętno ojca, ponieważ gdy trafił do Otchłani stał się Łańcuchem o takich mocach i zmusił cię do stania się jego kontrahentem. To nie legalne
Roni? Idziemy szukać oazy czy chcesz się stać mym podwładnym?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz