Nigdy nie znałem jego źródła, ani też nie doszukiwałem się go uznawałem że tak ma być i niech będzie bo i tak nie mam celu w życiu.
Nagle jednak szum, zaćmienie, torsje... Ktoś włamywał się do mojej świadomość, rozkazał bym wyszedł z cienia, ale w odpowiedziu usłyszał ciszę.
A ja zbyt zmęczony i zagubiony by odpowiedzieć błądziliśmy dalej, ale teraz...
- Boli... - Syczy coś po nocach, coraz cięściej jak echo w głowie i niechęć się wycofać.
- Boli ! - Wydziera się złapmy dudnioncym głosem.
- Zrób coś z tym, przeklinam twe życie ! - Zawodzi, a do czarnego konturu, zaledwie cienia wilka to nie dochodzi...
- Kurcze, co ty masz w tym łbie ? - Skrzywiła się dziewczyna rozmasowując sobie uporczywie skronie.
- Minęło trochę od ostatniej sesji i mam serdecznie tego dość, to coś nie wylesienia z ciebie za żadne skarby! Przynajmniej ja tego tu siłą nie ściągnę... - Zaskarżała się wilczyca prowadząc długi monolog który niekoniecznie do mnie w pełni docierał.
Czułem się przez to wszystko jak na karuzeli bez kresu kręcącej się tu i tam.
- Mięczak - Sykneła dziewczyna i odeszła powoli by napić się wody, nie przeszła jednak sporo ponieważ coś było nie tak.
Zgiołem się w pół jęcząc. - Boli !! - Wżasnoł głos, a ja jedynie jęczałem cicho.
- Błagam zabieżcie...
- Kim ty jesteś ? - Spytała teraz nadto opanowana wiczyca wpatrując się w nalując się przed nią powoli wysoki cień na kształt męźczyzny.
- Prawdę powiedziawszy nie wiem. - Oznajmił spokojniej. Ból gwałtownie ustał nie wiedziałem czy lerze w bezruch, mówię, czy cokolwiek robie, ale czułem się dziwnie... Bardzo dziwnie, a może to było przyjemne?
a tobie seth cio się stało?
OdpowiedzUsuńmiru
O- o zryta psychika....oczy wypala
OdpowiedzUsuńOkej nie chce być nie miła czy coś ale w sprawie dziewczyny.........
OdpowiedzUsuńZ taką mordą stary zapomnij
Miru